Każdy z nas od czasu do czasu choruje. Innym zdarza się to częściej, innym mniej. Nawet osoba o świetnym zdrowiu nie jest w stanie przewidzieć czy zdarzy mu się jakaś kontuzja, wypadek lub poważniejsza choroba. W takiej sytuacji możemy stracić na jakiś czas zdolność do pracy. Gdy jesteśmy pracownikami zatrudnionymi na podstawie umowy o pracę, sprawa jest jasna i prosta. Zarówno urlop, jak i okres zwolnienia lekarskiego są dla nas płatne. Jest to bardzo korzystne dla pracownika.
Gorzej jest, gdy pracujemy na podstawie umowy zlecenie. Tutaj niestety urlop wypoczynkowy będzie bezpłatny. A jak z urlopem macierzyńskim, chorobowym? Na szczęście od kilku lat pracując na zlecenie, można dobrowolnie odprowadzać sobie składki na ubezpieczenie chorobowe (po wypełnieniu odpowiedniego wniosku). Dzięki temu, jeśli zdrowie nam się pogorszy, będziemy mieć zabezpieczenie finansowe. W takim przypadku od pierwszego dnia choroby zasiłek wypłaca nam Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), a nie pracodawca. W przypadku umowy o pracę ZUS zaczyna wypłacać pieniądze dopiero po miesiącu choroby, do 33 dni robi to pracodawca z własnych środków.
Jaka kwota będzie nam wypłacana podczas zwolnienia lekarskiego? Czy będzie to ta sama kwota, którą do tej pory zarabialiśmy? Otóż nie, będzie to mniejsza kwota. Podczas choroby pracownik otrzymuje 80% swojego miesięcznego wynagrodzenia. Wyjątkiem jest uszkodzenie zdrowia podczas wypadku w drodze do pracy. Wówczas otrzymujemy 100% naszej pensji. To, jak obliczyć chorobowe nie jest jednak takie proste. Sprawy kadrowo-płacowe nie należą do najłatwiejszych.
W dużych firmach takimi kwestiami zajmuje się dział kadr, tzw. dział HR (z angielskiego human resources). Mniejsze przedsiębiorstwa często zatrudniają do tego zewnętrzne firmy prowadzące usługi księgowe i zajmujące się właśnie obsługą kadrowo-płacową. W końcu są to zagadnienia na tyle zawiłe, że nie każdy się w nich odnajduje. Oczywiście w internecie można znaleźć wiele informacji i wyjaśnień, jednak rzadko kiedy jest to wystarczające. Chodzi w końcu o rozliczanie urlopów pracowników, obliczanie wysokości zasiłku chorobowego, przygotowywanie deklaracji PIT, sporządzanie dokumentacji, przekazywanie odpowiedniej dokumentacji do ZUS itd. Jest to bardzo szeroki temat, wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy. Zresztą samo prawo pracy jest dość skomplikowaną dziedziną. W Polsce reguluje je Kodeks Pracy z 1974 r. Określa on prawa i obowiązki zarówno pracodawcy, jak i pracownika.
Należy jednak pamiętać, że prawo pracy odnosi się tylko i wyłącznie do umowy o pracę. Umowa zlecenie oraz umowa o dzieło podlegają po prostu prawu cywilnemu (mówi się więc, że są to umowy cywilnoprawne). Takie umowy nazywane są umowami śmieciowymi. Dlaczego? Bo nie chronią wystarczająco pracownika, bo nie gwarantują im płatnego urlopu ani wypłacania zasiłku chorobowego.
Od kilku lat umowa zlecenie jest oskładkowana, tzn. że pracodawca ma obowiązek odprowadzać za pracownika składki rentowe, emerytalne i zdrowotne. Składki chorobowe są dobrowolne, odkładane na wniosek pracownika, i wynoszą ok. 2,5% wynagrodzenia. Umowa zlecenie jest natomiast dobrym rozwiązaniem dla pracodawców, gdyż ponoszą oni wtedy mniejsze koszty. Jak wiadomo, dobrze jest ciąć niepotrzebne koszty. Najkorzystniejsze jest zatrudnianie studentów. W tym przypadku, do 26 roku życia nie trzeba odprowadzać żadnych składek. Taki pracownik jest więc po prostu tani. Nie mówiąc już o tym, że studenci aby sobie choć trochę dorobić, są w stanie pracować nawet za marne grosze.
A co jeśli studia już dawno za nami i chcemy znaleźć dobrze płatną i stabilną pracę? Z tym już nie jest tak łatwo. Oczywiście są zawody, w których zawsze znajdzie się pracę jak np. programista, grafik. Nie każdy się jednak do tego nadaje. Jeśli mamy głowę do własnego interesu i dopisze nam szczęście, to może uda nam się rozwinąć biznes i zarabiać godziwe pieniądze. Godziwe, bo o tym właśnie mowa. W naszym kraju niestety wiele ludzi ciężko pracuje, a ledwo starcza im by przeżyć. Dlatego tak wielu Polaków wyjeżdża za granicę do pracy. Czy jest w tym coś złego? Czy jest coś złego w tym, że człowiek chce godnie żyć, mieć przyzwoite warunki życia? Nasi rodacy wyjeżdżają, bo tutaj nie mogą tego znaleźć. Wiele osób zarabia najniższą krajową pensję, z której trudno się utrzymać, szczególnie w dużym mieście. Tak nie powinno być. Ustalone przez państwo minimalne wynagrodzenie powinno być takiej wysokości, aby dało się z tego wyżyć. W naszym kraju jednak tak nie jest. Jeśli nic się nie zmieni, niedługo wszyscy wyjadą pracować za granicą.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here