
o autorze
o t³umaczu
wstecz
|
Rudolf Jurolek
Zaokr±glone
. . .
Co znale¼æ, jakie jeszcze piêkno,
jak± rado¶æ?
Wszystko ju¿ siê wydarzy³o.
A jednak idê,
znajdywaæ minione:
¶nieg, wci±¿ bia³y,
cieñ drzewa, wci±¿ mi³y,
mój oddech, wci±¿ ciep³y:
przesz³o¶æ, wci±¿ zdoln±
do obecno¶ci,
wiersz, wci±¿ zdolny
do ¿ycia.
. . .
Tak mi smutno,
¿e chcia³bym obj±æ
pustkê
Tak mi smutno,
¿e nie wiem, co pocz±æ
i gdzie siê podziaæ.
Tak mi smutno,
¿e nie utrzymam w ustach
¿adnego s³owa.
Tak mi smutno,
¿e musia³em roznieciæ ogieñ:
niech p³onie i pie¶ci.
. . .
Czasami ju¿ nie dajê rady: najchêtniej
po³o¿y³bym siê w trawie i zjednoczy³
z ziemi± i niebem.
Nie byæ – jak boskie by to by³o!
Byæ jest ludzkie.
. . .
Wiatr niesie ponad polami bia³y puch z przekwitaj±cych wierzb.
Spadn± gdzie¶ i zgin±, chocia¿ nios± w sobie
ca³e piêkno ¶wiata.
Ile snów obróci siê wniwecz,
tylko dlatego, ¿e nie s± zgodne z rzeczywisto¶ci± ¶wiata.
Lecz sny wytrwale powracaj±,
pomys³owe, zmieniaj± postaæ, permutuj±,
wci±¿ od nowa podejmuj± próbê wieczno¶ci.
. . .
Patrzcie: oto s³owacki poeta.
To ma³e, godne lito¶ci nic.
Nawet pies nie zaszczeka na jego widok.
Nawet mucha na nim nie usi±dzie.
Doskona³a mimikra pustki.
A jednak, patrzcie, jaki ¿ywotny!
. . .
To jest szczyt ¿ycia,
powie pewna Portugalka Sophia
i dalej szuka, lecz nie mo¿e znale¼æ, drogi do raju.
Kiedy o tym my¶lê, ¶wieci s³oñce,
pachnie rozgrzany asfalt,
niewiarygodnie smakuj± poziomki,
a w cieniu starych drzew ch³odzi powiew.
Raj czasami omijamy tylko o w³os realno¶ci,
o brakuj±cy proton blasku.
. . .
Co robiê, kiedy nic nie robiê.
Na przyk³ad.
Drapiê siê za uchem.
My¶lê. Tylko tak. O tym, co pierwsze wpadnie mi do g³owy.
Si±kam do zmiêtej chusteczki.
Powoli kroczê poln± drog±.
Spotykam grupê w³oskich turystów i turystek.
Do jednej w groszkowym podkoszulku siê u¶miechnê.
I ona do mnie.
To wszystko.
. . .
Aha, rzeczywisto¶æ jest tak¿e tutaj,
pod potê¿nymi drzewami li¶ciastymi i sosnami,
w dr¿±cym blasku lata: moje ¿ycie.
Jestem tutaj i to wszystko.
Istnienie jest doskonale zaokr±glone.
. . .
Co tam ca³ymi dniami robisz? pytaj±.
Chodzê w góry, odpowiadam,
jem poziomki,
i jestem szczê¶liwy.
Co wiêcej mogê dla ¶wiata zrobiæ?
Rudolf Jurolek z jêzyka s³owackiego prze³o¿y³ Franciszek Nastulczyk
|